TOP100 - Najlepsze i naśmieszniejsze rzeczy

Bank

wrzucone 16 lutego 2011 o 18:31 przez Robert w kategorii Dowcipy

ocena: 4 (liczba głosów: 4) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

2 blondynki okradły bank.
Spotykają się po 5 latach.
-Co było w twoim worku?
-9 milionów!! A w twoim?
-Rachunki...
-I co z nimi zrobiłaś?
-Powolutku spłacam...

Pracownicy

wrzucone 10 lutego 2011 o 13:44 przez Robert w kategorii Dowcipy

ocena: 4 (liczba głosów: 4) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

Spotyka się dwóch biznesmenów:
-Zauważyłem, że w twojej firmie wszyscy przychodzą do pracy bardzo wcześnie. Jak ty to robisz?
-Prosty trik! Mam 20 pracowników i 15 miejsc parkingowych.

W sądzie

wrzucone 20 lutego 2011 o 08:11 przez Robert w kategorii Dowcipy

ocena: 3 (liczba głosów: 3) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego
- Dlaczego uciekł pan z więzienia?
- Bo chciałem się ożenić.
- No to ma pan dziwne poczucie wolności.

Wdowa

wrzucone 20 lutego 2011 o 10:31 przez Robert w kategorii Czarny humor

ocena: 3 (liczba głosów: 3) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

Jak się nazywa kobieta która wie gdzie jest jej mąż?
- Wdowa

Zagadka

wrzucone 10 lutego 2011 o 17:31 przez Robert w kategorii Zagadki

ocena: 3 (liczba głosów: 3) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

Dlaczego mężczyzna przypomina plemnik?
Bo tyko jeden na milion jest pożyteczny.

Liczba mnoga od słowa "niedziela"

wrzucone 23 grudnia 2010 o 13:09 przez vaio w kategorii Dowcipy

ocena: 3 (liczba głosów: 3) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

- Jaka jest liczba mnoga od słowa "niedziela"? - pyta nauczyciel.
- Wakacje.

Mój "pierwszy raz"

wrzucone 27 grudnia 2010 o 13:33 przez vaio w kategorii Śmieszne opowiadania

ocena: 3 (liczba głosów: 3) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w "tych" kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zwyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo... PUF, i było po sprawie...
Spojrzała się na mnie przerażona:
"Jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?"
Odpowiedziałem tylko "No pewnie" i podniosłem kciuk, by jej pokazać.

Prawa rządzą się własnymi prawami..

wrzucone 3 stycznia 2011 o 19:22 przez Kasia w kategorii Różne

ocena: 3 (liczba głosów: 3) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

Autentyk. AWF - Egzamin na auli. Profesor wypatrzył jak jedna dziewczyna namiętnie spisuje z małej karteczki schowanej w dekolcie. Podszedł do niej i powiedział:
- Wiem, że jako mężczyzna nie mam prawa, ale mam jako profesor...Po czym wyciągnął jej karteczkę zza dekoltu. Dziewczyna wstała, odwróciła się do niego i powiedziała:
- Wiem, że jako studentka nie mam prawa, ale mam jako kobieta...I sprzedała mu takiego liścia, że aż echo poszło po sali.

Złapali gumę..

wrzucone 3 stycznia 2011 o 19:31 przez Kasia w kategorii Śmieszne opowiadania

ocena: 3 (liczba głosów: 3) | skomentuj (0) | zapisz w ulubionych

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebie ze przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale zapili w weekend i jak zasnęli w niedzielę po południu, tak obudzili sie w poniedziałek koło 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli, postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić doświadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach zlapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa.
Profesor przemyślał to i mówi:
- OK, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni że się udało go zbajerować, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, ktore wszyscy rozwiązali bez wysiłku.
Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie...za 95 punktów:
- "Które koło?"

1 2 3 4